LERMA

Widzę oczy płonące, wywczasu spragnione.

Czy śmiem, panie, na życie tak drogo cenione

Zwrócić twoją uwagę?

Daruj, że się waży

Sługa twój ostrzec ciebie, że ten wyraz twarzy,

Noszący tak wyraźnie piętno udręczenia,

Lud twój przerazi trwogą. Dwie godzin wytchnienia

Zaledwie...

KRÓL