ze wzrokiem objawiającym roztargnienie

W Eskurialu znajdę nieprzespany

Sen wieczny. Tu — jak długo król snem kołysany,

Pozbawion korony — a męża uśpienie

Kradnie mu jego żonę.

Lecz to potwarz! Nie! nie!

Czyliż to nie kobieta, czy nie białogłowa

Wszepnęła mi do ucha te oszczercze słowa?

Imię kobiety — potwarz.

Nie wprzód jej uwierzę,