CARLOS

O! Cóżeś wspomniał, nieszczęśliwy!

Mów mi raczej o strasznych katuszach sumienia,

Tego tylko jednego oszczędź mi imienia!

MARKIZ

Ojca więc nienawidzisz?

CARLOS

Nie, nie, ja nie czuję

Nienawiści do ojca, lecz mnie dreszcz przejmuje,

Niepokój, jak po zbrodni, wpija się w mą duszę,