Łatwe było wmówienie winy — lecz ogniwa

Najświętszego honoru łatwo się nie zrywa.

Markizie! Znacie wartość człowieka. Takiego

Męża mi brakowało od czasu dawnego,

Który by, jak wy, dobry, swobodny — miał zdanie

Trafne w sądzie — was zatem wybrałem.

MARKIZ

zdziwiony i przerażony

Mnie, panie?

KRÓL