ALBA
który dotychczas nie spuszczał oka z Króla, śledząc z widocznym niepokojem grę jego twarzy, teraz zbliża się do niego mówiąc lękliwie
Miłościwy panie,
Przerwij grobową ciszę! Chciej spojrzeć dokoła
I przemów do nas słowo.
CARLOS
Nie byliście zgoła
Obojętnym dla niego. On udziałem żywym
Otaczał was od dawna. On by was szczęśliwym
Może jeszcze uczynił. Serce jego miało