I to, złoczyńco, śmiesz mi przypominać? — Jak z nią daleko zaszedłeś? — wyznaj, albo cię trupem położę.

KALB

Mon Dieu64! Mój Boże — ja powiem, słuchaj tylko. — Jej ojciec — własny ojciec — jej ojciec rodzony.

FERDYNAND

Córkę swoją zaprzedał? Jakże daleko z nią byłeś — wyznaj, albo cię zabiję.

KALB

Szalejesz — nie chcesz słuchać. Ja jej nie widziałem — nie znam jej — nie wiem o niej.

FERDYNAND

cofając się

Nie widziałeś jej — nie znasz — nic nie wiesz o niej? Przez ciebie Ludwika przepadła — a ty za jednym oddechem trzy razyś się jej zaparł. Precz, niegodziwcze. Uderza go kolbą pistoletu i wypycha go za drzwi. Proch nie dla ciebie wynaleziono.