ZOFIA
Ale, Milady! To nie kaprys zapewne wiedzie cię do przyjmowania u siebie twojej rywalki — pamiętaj, kim jesteś! Przywołaj twoje urodzenie, twoją godność, twoją potęgę na pomoc. Dumniejszym sercem staraj się dumną wspaniałość lica twego podnieść.
LADY
roztargniona
Co plecie ta szalona?
ZOFIA
Może przypadkiem najkosztowniejsze dzisiaj wybrałaś brylanty, najbogatszą odziałaś się suknią — twoje przedpokoje liberlą i paziami napełnione, i miejska dziewczyna w książęcym salonie twojego pałacu ma być przyjmowaną.
LADY
przechadzając się nieukontentowana
Nieznośnie! że wszystkie kobiety mają ostrowidza65 oczy na kobiece słabości — ale jak głęboko — jak głęboko musiałam ja upaść, że takie stworzenie odgadło myśl moją.