Masz słuszność, biedny starcze, że się zawczasu do straty gotujesz.

MILLER

ze skokiem powstając

Jesteś tu, moje dziecię? Tu jesteś? — ale dlaczegóż samotnie i bez światła?

LUDWIKA

Samotną nie jestem — gdy wokoło ciemność mnie otoczy, najprzyjemniejsze wtenczas miewam odwiedziny.

MILLER

Bóg niechaj cię strzeże! — robak tylko sumienia za sowami pełza. Grzesznicy i złe duchy światła się lękają.

LUDWIKA

I wieczność, która wtenczas, ojcze, bez pośrednika z duszą rozmawia.