FERDYNAND

w okropnym poruszeniu upada przed nią

Ludwiko! powiedz: czy kochałaś marszałka? — zanim to światło dogore — staniesz przed Bogiem.

LUDWIKA

zprzestrachem powstając

Jezus! — co to znaczy? — i — słabą się czuję.

Upada na krzesło.

FERDYNAND

Już? — Bogdaj was kobiety! — i waszą wieczną zagadkę. Nerwy delikatne chwytają się zbrodni, która ludzkość w jej korzeniu toczy — a nędzne ziarno arszeniku w niemoc was obala.

LUDWIKA