otwiera pudełko i odskakuje przerażona
Człowieku! Co książę za te brylanty zapłacił.
LOKAJ
z posępnym wejrzeniem
Nie kosztują go ani złamanego szeląga.
LADY
Co? — nic? Czyś szalony? — i rzucasz na mnie wzrok — jakbyś chciał mnie przeszyć — nic nie kosztują te niezmierzenie kosztowne kamienie?
LOKAJ
Wczoraj siedm tysięcy młodzieży krajowej musiało jechać do Ameryki — te siedm tysięcy wszystko zapłaciło.