LADY

Pierwszy człowiek, którego się lękam. do Służącego Niedobrze mi jest Edwardzie, ale zaczekaj — mów — czy zagniewany? — czy się śmieje? — co powiada? O Zofio! Nieprawdaż, że ja okropnie wyglądam.

ZOFIA

Proszę cię, Milady!...

SŁUŻĄCY

Czy pani rozkażę wizytę odmówić?

LADY

Owszem — z chęcią go przyjmę.

Służący odchodzi.

Zofio! Co ja powiem jemu? Jak go powitam? Czuję, że zaniemieję — a on z mojej niemocy urągać się będzie — będzie — przeczuwam... Chcesz mnie opuścić? Zostań — albo nie, odejdź. Zostań jednakże.