Jego ojciec? — przedwieczny Boże!

ŻONA

[mówi jednocześnie z dalszymi kwestiami Millera i Ferdynanda — Red.WL] załamując ręce

Prezydent! to już do nas!

MILLER

Chwała Bogu! chwała Bogu! mamy postrzyżyny.

FERDYNAND

bieży do Ludwiki i silnie ją do serca przyciska

Ty moją jesteś — choćby się nieba i piekło między nas rzuciły.

LUDWIKA