Po niemiecku i wyraźnie, z przeproszeniem pana! Jego wielmożność rozkazuje i rządzi w kraju — a ja w mojej izbie. Uniżony mój ukłon, jeżeli kiedyś pro memoria34 przyniosę — ale niegrzecznego gościa mam zwyczaj za drzwi wypychać, z przeproszeniem pana.
PREZYDENT
z gniewu bledniejąc
Jak to? Co to jest?
zbliża się ku niemu
MILLER
Takie moje zdanie — z przeproszeniem pana.
PREZYDENT
w wściekłości
Ha, niegodziwcze! Zdanie twoje do więzienia zaprowadzi — precz! przywołać tu straż. niektórzy ze sług odchodzą, prezydent w gniewie przebiega izbę Ojciec do więzienia, pod pręgierz matka z córką nierządnicą. Mojej wściekłości sąd ramienia użyczy. Za taką zniewagę muszę mieć straszne zadosyćuczynienie. Hołota ta będzie moje plany niweczyć, bezkarnie syna z ojcem rozdzielać. Ha, przeklęci! Moją nienawiść ja waszym upadkiem nasycę — cały płód — ojca, matkę i córkę palącej zemście mojej poświęcę.