FERDYNAND

idzie pomiędzy nich

Nie lękajcie się — ja tu jestem z wami. do prezydenta Żadnego pospiechu, mój ojcze! Żadnego gwałtu, jeśli sam siebie cenisz. Jest jedno miejsce w mym sercu, gdzie słowo Ojciec nie było jeszcze słyszane; do tego miejsca nie posuwaj ojcze!

PREZYDENT

Niegodziwy! Milcz! Mojego gniewu nie rozdrażniaj.

MILLER

obudzony z głuchego zamyślenia

Żono! pilnuj dziecka. Ja biegnę do księcia. Leibszneider — Bóg mnie natchnął — krawiec nadworny na flecie bierze lekcje u mnie — musi być przy księciu.

Chce odejść.

PREZYDENT