Nie lubego to jest dźwięk.

Biada, biada, gdzie on bawi,

Mnie dreszcz zimny piersi trawi!

Coraz głębiej słońce tonie,

Coraz pustsze to ustronie,

Coraz ciężej serce bije —

Gdzie on bawi, gdzie się kryje?

Z niespokojnością przechodzi się.

Za ogrodu tego mury

Nic mnie więcej nie powoła.