Mnie przenika żal ponury
Żem wejść śmiała do kościoła;
Lecz na jutrznię gdy wołali,
Z głębi piersi mej głębokiej
Jakaś siła wiodła kroki
Do przybytku świętej sali,
Tam upadłam na kolana
Cześć oddała matce pana.
Gdyby odkrył mnie ciekawy?
Świat ten pełny tajnych wrogów,