Brzęk wojennej stali

Tkliwą dziewicę bojaźnią nabawia —

Ustąpcie zaraz i czekajcie w dali!

Do Beatrixy.

Nie bój się — piękność i wstyd dla mnie święty.

Chór się oddalił — Don Cezar zbliża się do niej i porywa za rękę.

Gdzie byłaś? jaki bożek niepojęty

Tak ciebie długo ukrywał przede mną?

Ja cię szukałem, śledziłem daremno.

Odkąd raz pierwszy na księcia pogrzebie