Bo ona nawet dla Bogów jest świętą.
Kto tyle doznał, ile ja doznaję
Przed śmiertelnymi rachunku nie zdaje.
Donna Izabella, Don Cezar, Chór.
IZABELLA
wchodzi powolnym krokiem, niepewny wzrok rzuca na Don Cezara — zbliża się na koniec do niego i spokojnym mówi głosem.
Już moje oczy ujrzeć cię nie miały,
Tak w duszy mojej przyrzekłam zbolałej;
Lecz zamiar matki, z naturą niezgodny
Przechodzi prędko jak wiatr niepogodny.