Tak, że na drodze do nocy wieczystej

Za blaskiem słońca więcej tęsknić muszę.

Tu anioł życia strojny w raju wdzięki

Staje przede mną i z bogatej ręki

Sypie mi tysiąc kwiatów oko ćmiących,

Tysiąc owoców życiem woniejących.

W promieniach słońca serce się ocuca,

Martwa pierś moja w życie się zamienia

Woła nadzieję i żądzę istnienia.

IZABELLA