Tak, że na drodze do nocy wieczystej
Za blaskiem słońca więcej tęsknić muszę.
Tu anioł życia strojny w raju wdzięki
Staje przede mną i z bogatej ręki
Sypie mi tysiąc kwiatów oko ćmiących,
Tysiąc owoców życiem woniejących.
W promieniach słońca serce się ocuca,
Martwa pierś moja w życie się zamienia
Woła nadzieję i żądzę istnienia.