biorąc obydwóch za ręce.
Moi synowie! niechaj ta godzina
Ukończy spory w źródle swoim ciemne;
Bo jednakowa z obu stron jest wina.
W wspaniałomyślnej i szlachetnej dumie
Puśćcie w niepamięć urazy wzajemne;
Ten jest zwycięzca, kto przebaczać umie.
W grobie ojcowskim schowajcie od świata
Starą nienawiść dziecinnego lata;
Niech życie wasze, zgodą odnowione,