Niemy, poglądam na widok uroczy
Bezwładnie ostrej dobywając strzały;
Ale dziewica wznosi wielkie oczy,
Żebrząc litości dla swej łani białej.
W tej chwili sobą staliśmy zajęci —
Jak długo? Nie wiem — czas wypadł z pamięci.
Ale jej oczy głęboko utkwione
Na serce moje rzuciły zasłonę.
Com ja jej mówił, co ona odrzekła,
Darmo ode mnie opisu czekacie;