Bojaźnią, panie, bije nasze łono:

Rabunkiem grzesznym ręce masz dotknięte;

Chciałeś posiadać Boga narzeczoną,

A śluby mniszek straszne są i święte.

DON MANUEL

Odtąd przed sobą miałem jedną drogę;

Żądze niestałe weszły w ciasne koło

I życie było w treści nieubogie.

Jak pielgrzym na wschód zwraca swoje czoło

Gdzie mu ma błysnąć słońce wybawienia,