Jak się dwie nuty gubią w jednej nucie
I tworzy boską, niebiańską harmonię:
Duch z duchem szalał, leciał, pędził kołem,
Nam usta, lica drżały i płonęły —
Dusza wraz z duszą, niebo z ziemią społem
Jakby stopione, kochanków objęły.
Jego już nie ma — daremnie, daremnie
Tęskno westchnienie z piersi się dobywa.
Jego już nie ma — całe szczęście we mnie
W jedno ginące ach! się rozbolewa!