Odchodzi szybko.

FRANCISZEK

Nogą uderzając w podłogę.

Rozpacz! Cała moja sztuka w niwecz przed tą głową uporną69.

MOOR

Biada, biada! Nie opuszczaj mnie, córko moja! Franciszku, Franciszku! Oddaj mi syna mojego!

FRANCISZEK

Któż mu posłał przekleństwo? Kto syna swego zagnał na bój, na śmierć i rozpacz? To był anioł, klejnot nieba. Przekleństwo na katów jego! przekleństwo na ciebie samego!

MOOR

Bijąc się po piersi i czole.