Lecz jeden jeszcze pomstę w piersiach kryje,
Usta więc moje, póki wróg ten żyje,
Szczęśliwym zwać cię nie mogą”.
I zanim jeszcze król tych słów domawia,
Goniec z Miletu2 wysłany się stawia,
Wchodzi w podwoje tyrana:
„Każ, panie, bogom ofiarne wznieść wonie,
Wesoły wawrzyn niech wieńczy twe skronie,
Stanowcza bitwa wygrana!
Twój nieprzyjaciel legł od włóczni w boju;