Rena uznała za stosowne odeprzeć atak.

— Zapewne Pan zapomniał, jak wyglądam, nie był Pan u mnie tak dawno...

Janka w tej chwili poczęła szydzić.

— Napoleon, gdy przegrał jaką bitwę, nie lubił oglądać pobojowiska!...

Halski zwrócił się ku niej gwałtownie.

— Jak to Pani rozumie?

— To już rzecz moja! Na każdego przychodzi kolej... ale to źle... to zły znak... skoro zaczyna się rewja...

— Nie mogę pojąć!...

— No! No! Niech się pan nie sili! W każdym razie sądzę, iż Rena hołduje zasadzie: Gloria victis!... przeto...

— Przeto?