— Myli się pani.
I z półki bierze mi Szumanna.
— To!
— Träumerei!
— ?...
— Właśnie.
A potem ironicznie się uśmiecha.
— Jak pani rzeczywiście mało zna to, co pani mieni ludzkiem zwierzęciem.
— Szczycę się tem.
— Niema czem. Pruderja jest nudna i kalectwem dla osoby, pruderją dotkniętej.