„Wyższa” kobieta jest bardzo zakłopotana.

— Zapewne.

— Więc tylko ze mną!

Patrzy w oczy z właściwym sobie przymileniem — wie, że wtedy nic mu się nie oprze.

— Tylko z panem!

Sznapsia kiwa głową.

— Pani źle robi!... z nim trzeba inaczej!...

— Proszę cię, bądź cicho.

Jakiś studencik nieśmiało podchodzi do Pity.

— Czy mogę prosić?