Płaczące dziewczynki, a między nimi Pita, patrzy na tę, która niedawno była między nimi w żałobnej szacie smutnego dziecka.

Patrzą.

Niektóre zazdroszczą, inne boją się.

Czego?

Nie wiedzą, ale się boją.

I Pita się boi.

Pita się tuli w najciemniejszy kąt przepaści i nie chce ku górze spoglądać.

Och! jak ona się boi, aby tam nie dostrzec swej mamy, aby i ku niej nie wyciągnęły się ręce, drogimi kamieniami strojne.

Bardzo Pita się boi.

I wszystko to słyszy, gdy dzwon żałobny nad zakopiańskim cmentarzyskiem jęczy.