Wszystko to widzi, przeczuwa.
*
Ażeby myśli te i cienie precz od siebie odganiać, Pita napisy na nagrobkach czyta.
I bardzo się dziwi.
Zdawało się jej, że umierają tylko starcy i dzieci.
A młodzi muszą żyć.
Tymczasem tu, u stóp widmowych gór, cały kłąb mogił, a w nich — młodzi!... młodzi!...
Pita myślała, że starcy i dzieci sił nie mają, aby się wziąć ze śmiercią za bary, i dlatego padają jak kłosy...
Młodzi mają tyle odwagi i tyle siły, że śmierć nie odważy się podejść ku nim, nawet zdradziecko.
A tymczasem.