— Zachowywać się przyzwoicie...

Pomimo wszystko ciśnie się jej do mózgu wspomnienie takiej samej chwili.

Ktoś płacze w numerze hotelowym, ktoś łka, skarży się... jakaś kobieta...

A potem w ten płacz wpada bezlitosny rozkaz drugiej kobiety:

— Zachowywać się przyzwoicie...

Kiedy to było?

Kto były te dwie kobiety?

I nagle nad sobą słyszy głos mężczyzny:

Niech kiciątko nie płacze...

Oprzytomniała.