Jeszcze w przejściu szumi suknia, kiedy daje się słyszeć szept pozostałych:

— Szalona!

— Daj spokój... Biedna kobieta.

— Co, biedna? — szydzi mężczyzna. — Potrzebne jej dzieci? co?

— A! mój drogi — oburza się jedna z aktorek — to trudno, kobieta, niestety, nie może być kukułką, tak jak ty.

— Legenda o kukułce obalona — wymyśl pani co innego.

— Nie wymyślę, dopóki będą tacy jak ty ludzie.

— Zrobiłem ci co złego?

— Mnie nie, ale...

— No, to daj spokój, bo się zemszczę.