— Herbatki! Prędzej! — wołał ojciec.
— Ja naleję!... — dodawała matka. — Biedactwo przeziębło, gotowa zachorować.
Ale Żabusia siedziała już na kolanach męża i śpiewała:
Jechał pan,
Za nim chłop...
Nabuchodonozor uszczęśliwiony opierał swą główkę o suknię, patrząc w oczy matki, w których gasły kolejno zmysłowe ogniki.
— Masz dziesięć groszy — wołała Żabusia dając mężowi monetę — idź, zabaw się ty teraz... biedny... Raku!
Przypisy:
1. matinée (fr.) — tu: poranny strój kobiecy. [przypis edytorski]
2. Nabuchodonozor — imię królów babilońskich. [przypis edytorski]