A tak groźny, przyrodą już mocen bez miary 301.

Pilna rzecz zmieść go z drogi: bo to wieczna zdrada,

Wiecznie zeń rój łupieżców na Polskę wypada.

Na odsiecz oblężonym w cwał pędzą poganie,

Rozumiejąc302 nieczujnych303 zdybać niespodzianie;

Lecz daremny ich zamach, manowce i knieje,

W tak bezpieczne ich wzbijać nie mogą nadzieje.

Oni pewni rozpierzchłych są z góry ucieczki,

Więc na pieszo po lasach każdej strzegą steczki304.

Ktoś im szepnął, iż tędy zmierza huf książęcy,