BAKAŁARZ

Rozumie się, ledwo utrzymać się mogę na nogach z trzeźwości.

WÓJT

Uważajcie, moi drodzy, program przewiduje: „Wszyscy poddani, z dobrej i nieprzymuszonej woli, schludnie przybrani, należycie odżywieni i z minami ochoczymi ustawiają się w szereg wzdłuż gościńca”. Niechaj mi nikt nie ośmieli się pisnąć!

BAKAŁARZ

Bądźcie cierpliwi i stateczni! Nie drapcie się za uchem i nie smarkajcie się, dopóki para młodych nie raczy przejechać w karocy ich wysokości, a także rozczulajcie się jak należy, bo w przeciwnym razie ja was tak potrafię rozczulić, że popamiętacie. Pomnijcie, co się dla was czyni! Tak was akurat ustawiono, że z kuchni dolatuje smakowity zapach i pierwszy raz w życiu możecie delektować się wonią pieczeni. Czyście zapamiętali lekcję? Jazda! Wi!

CHŁOPI

Wi!

BAKAŁARZ

Wat!