I kochał sławę, jak piękność kochałem.

Lecz jam nie walczył dla oklasków gminu,

Nie dbam o zdobycz lub stratę wawrzynu,

To innych dzieło; niech rzną się żołdacy

Dla wielkiej sławy lub nikczemnej płacy.

Ale mnie dzisiaj jeszcze niech poruszy

Przedmiot prawdziwie godny mojej duszy,

Niech mam przed sobą kochankę lub wroga;

Choćby mi groził i miecz, i pożoga,

Gdy serce mścić się lub bronić rozkaże,