To jest krew dawna, dotąd się nie starła,
Przelana dla tej co dla mnie umarła.
Krew ta dobyta z serca mego wroga,
Nie trwoż się księże, nie wznoś rąk do Boga,
Za grzech zabójstwa nie lękam się kary,
Wróg mój był także wrogiem twojej wiary.
Samo wspomnienie o Maryi synie
Już obudzało złość w tym poganinie.
Głupiec niewdzięczny! bo jeżeli rana,
Jeśli śmierć ręką chrześcian zadana,