Zda się być żywą? — gdyby nie to oko,

Gdzie już nie świeci ni łza, ni namiętność,

Gdzie mieszka zimna, wieczna obojętność

I straszy widzów i serca im studzi,

I z oczu trupa wpada w serca ludzi —

Gdyby nie wzrok ten, nim pierwszy dzień minie,

Nim ta godzina — w tej jeszcze godzinie

Śmierć tak łagodnie niewidomie władnie,

Że jej tyraństwa nikt zrazu nie zgadnie!

Dziś do tej twarzy Grecyja podobna,