Wręcz mu i opisz, coś miał przed oczyma:

Ciało uwiędłe, duszę zagaszoną,

Łódź falą uczuć na step wyrzuconą,

Zwój pism zatarty — liść z dalekiej strony

Wichrem przygnany i mrozem zwarzony.

*

Tylko mi nie mów o snu przywidzeniach;

Nie, to, mój ojcze, nie było w marzeniach.

Kto marzy, ten śpi; ja wtenczas nie spałem

Jak teraz nie śpię, i zapłakać chciałem,