Odbijem cicho, nie rozpinaj żagli,

Niech leżą zwite36; wiosłami uderzaj,

I szybko, cicho, podnad brzegiem zmierzaj,

I wieź nas prosto, pomiędzy opoki,

Tam, na sam środek najgłębszej zatoki. —

Teraz odpocznij — dobre masz ramiona,

Podróż i zręcznie, i prędko skończona.

Lecz ona — zacznie podróż dalszą, z której...»

— Rzucili w wodę — ......................................

Ciężko plusnęło — i powoli tonie —