Nie lubiąc służyć za cel do strzelania

Wrogom, co bronią niewidzialną rażą,

A wstępnym bojem spotkać się nie ważą.

Sam Hassan został; z konia zsiąść nie raczy,

Spokojnie jedzie, aż z przodu obaczy

Blask ręcznej broni; rozbójników zgraja

Strzela wzdłuż drogi, z przodu się zaczaja,

I z tyłu słychać z janczarek łoskotu,

Że mu przecięto drogę do odwrotu.

Więc wściekły brodę od gniewu najeżył48,