Z piersią przebitą i otwartą ciosom,

Barkami na wznak, twarzą ku niebiosom,

Tak leżał Hassan — oczy już zbielały,

Jeszcze otwarte, Giaura wyzywały.

Giaur stanął nad nim i w Hassana lice

Utopił równie straszne dwie źrenice.

«Tak! tyś pochował w falach mą Leilę,

Jam cię pochował w czerwonej mogile.

Jej duch kierował mieczem; jej morderca

Uczuł raz pierwszy, co to jest ból serca;