Lecz ty, niewierny! ciebie anioł śmierci,
Monkir55, swą kosą rozerwie na ćwierci,
Potem zawlecze na nowe katusze
Przed tron Eblisa56 twą przeklętą duszę.
Tam ogień, wiecznych męczarni narzędzie,
Ciało twe palić, w duszy goreć będzie;
Słuch nie obejmie, język nie obwieści,
Ile się piekła wewnątrz ciebie zmieści.
Lecz wprzód zostaniesz na ziemi upiorem57
I trup twój, z grobu wyłażąc wieczorem,