Gdy w nim tak wielkie zalety mieszkały;

Dziś został pustym, lecz poważnym gmachem,

Ludzie nań lubią poglądać ze strachem.

Chaty bez dachów w pustkach widzi co dzień

I rzadko do nich zagląda przechodzień;

Lecz wieża, legła w szturmie albo w burzy,

Co się czarnymi ruinami chmurzy,

Wzbudza podróżnych dumania i żale;

Złamane łuki, opuszczone sale

Wiele o dawnej powiadają chwale.