Aby gdzie indziej nowe stworzyć rano;
Ty płaczesz, ona zaś z każdej się straty
Śmieje. Patrz na tę broń, którą kościaną
Dłonią swą trzyma. Zgrozą włos się jeży,
Kiedy tak zęby z ust bezwargich szczerzy.
XII
Jak to z wszystkiego drwi! A przecież była,
Czym ty dziś jesteś. Od ucha do ucha
Ust nie otwiera wprawdzie, bo straciła
Uszu powłokę; równie też jest głucha,