Miast bawić — nudzę was moim gderaniem,
Tworzę bezwiednie; myśl się z myśli przędzie,
I to nazywam „poetyzowaniem”.
Nie kalkuluję jak myślący zdrowo
Ludzie, gdzie rzucić jaki zwrot lub słowo.
XLII
Błąkam się, myśli mimochodem łapię,
Zrzędzę, gawędzę i tak czas się dłuży.
Juan więc pędzi. Trójka koni chrapie,
Po pustym stepie huczą na kształt burzy.