I w jednym krótkim, ciemnym epigramie
Tysiące chowa jak w grobową niszę.
A trzecia czysto kobieca, więc ta mnie
Trochę ugłaska i krew ukołysze
Wzburzoną na myśl, że król wojną szczuje
Na ludzi, wódz żga, a potem błaznuje.
LXI
Dwie pierwsze zwykłą drogą przebieżały
Z oczu na usta, i wnet się też oczy
Całego dworu błogo roześmiały