Dziw, że do grobu nie tęsknią. Zachodzi

Ich słońce, a dniom przyjdzie się zasępić.

Miłość trwa jeszcze, lecz żenić się — szkodzi,

A inna miłość — o! Ta się już stępić

Musiała; pieniądz to czyste marzenie,

Ledwo zaczyna nocne płoszyć cienie.

III

Złoto!... O, skąpcze, kto cię zwie biedakiem?

Twoją jest rozkosz, co nigdy nie blednie.

— Jest ona liną okrętową, hakiem,