Julia tymczasem wpadła do alkowy;
„Uchodź, Juanie! O, prędzej! Na Boga!
Uciekaj — nie mów już nic — nie trać głowy —
Wejdź w ten korytarz — wiesz, którędy droga —
Tu od ogrodu klucz — uchodź — bądź zdrowy —
Prędzej — Alonso powraca — daj usta —
Luby — idź — jeszcze mrok — ulica pusta”.
CLXXXIII
Była to, przyzna każdy, dobra rada;
Szkoda, że przyszła nieco poniewczasie.