Alonso wołał: „Życie jej odbiorę!”
Juan odpowiedź dał, aż w krzyżach trzasło,
I krzyczał, bowiem płuca miał niechore.
Choć młody, bił jak Tatar, bez pamięci,
Bo męczennikiem zostać nie miał chęci.
CLXXXV
Miecz (razem z pochwą) na ziemię się stoczył
I zapaśnicy poszli na kułaki.
Szczęście, że Juan żelaza nie zoczył,
Bo mając w żyłach krew nie jak prostaki,